Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi

Cześć!

Przyszła pora na przeczytaną przeze mnie kolejną pozycję, nie związaną z techniką a z umiejętnościami miękkimi. Mowa o książce Dale’a Carnegiego Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi.

Krótko o autorze

Kim jest Dale Carnegie? Na początku bym chłopcem ze wsi zarabiającym na na zbieraniu truskawek. Przez swój upór i dążenie do celu stał się nauczycielem dyrektorów największych firm, a uczył trudnej sztuki współpracy z człowiekiem. W kilku słowach możecie o nim przeczytać na angielskiej Wikipedii. Warto dodać, że autor był przede wszystkim praktykiem (co wszystkie tygrysy inżyniery lubią najbardziej, a nie jakieś bujanie w teoretycznych obłokach…). Pierwszy raz usłyszałem o nim we wcześniej już wspomnianym filmie Mirosława Zelenta z kanału Pasja informatyki.

Po obejrzeniu powyższego filmu (swoją drogą polecam gruntowne zapoznanie się z nim) oczywiście postanowiłem książkę zakupić. I tak zacząłem ją czytać i poleciała na półkę. Niestety. Ale! Odkurzyłem i przeczytałem.

Pokaż kotku, co masz w środku

Książka składa się z 4 części:

  1. Podstawy kontaktów międzyludzikowych
  2. W jaki sposób sprawić, aby ludzie Cię lubili
  3. Jak przekonywać ludzi do swojego sposobu myślenia
  4. Jak pozytywnie wpływać na ludzi

Ważne! Książka ta nie jest poradnikiem, jak w pięciu krokach stać się dyktatorem. I gdyby taka była, to bym o niej nie pisał, tylko zaorał 100 m od domu 2 m pod ziemią. W kolejnych rozdziałach autor opisuje zasady, jakie powinny stać się naszymi nawykami przy codziennej pracy z ludźmi. Najważniejsze, każda z nich poparta jest przykładem i to z życia znanych osób, np. Abrahama Lincolna. Część z tych osób nie jest znana nam ze względu na różne kraje oraz wiek samej książki. Każda z sytuacji jest opisana, więc łatwo sobie wyobrazić cały kontekst.

W mojej głowie

Sam Carnegie podkreśla – tej pozycji nie można przeczytać i odstawić na półkę. Mimo, że jakby się dobrze zastanowić, większość z opisanych zasad jest oczywista, to sam się pewnie nie raz złapałeś na tym, że oczywista oczywistość nie jest wcale taka oczywista i człowiek i tak robi inaczej. Dlatego książka powinna stać się nieodłącznym elementem codziennej pracy nad sobą, aby zasady w niej zawarte stały się nawykami. Stosowanie zawartych w niej zasad ułatwi Ci codzienne egzystowanie w galopującym świecie. Sam się o tym przekonałem, kiedy sprawę mogącą się ciągnąć kilka dni załatwiłem… w mniej niż 120 sekund. Nie wszystkie cele jesteśmy w stanie osiągnąć sami. Część z nich zależna jest od innych osób, więc trzeba wiedzieć, jak odpowiednio postępować.

Nie warto się zrażać wiekiem książki. Zawarte w niej treści będą zawsze aktualne. Uważam, że jest to podstawowa pozycja dla każdego człowieka. Bez względu na to, czy jest się dyrektorem megakorporacji czy pracuje się w warzywniaku. Gdyby każdy podchodził do siebie zgodnie z tym, co jest zawarte w tej książce, to na świecie nie było by krzyków, wojen, kłótni. Niestety, takiej idylli nigdy nie będzie, dlatego zróbmy tak, żeby chociaż w naszym najbliższym otoczeniu żyło się lepiej 🙂

Czytaj również:
« »