No to chyba tylko ja zostałem… DSP 2017

Czołem!

Niektórzy o Daj się poznać może już zapomnieli, a ja jeszcze nie podsumowałem konkursu Daj się poznać. Skandal, płacz i zgrzytanie zębów! Jak tak można! No czasem po prostu trzeba 🙂 Nie ma co odwlekać, zaczynamy!

Jak do tego wszystkiego doszło…

Związany z komputerami jestem z tego co pamiętam od 6. klasy szkoły podstawowej. Wtedy to pojawiły się w planie lekcji pierwsze zajęcia z informatyki i po zajęciach kółko informatyczne. Tworzenie pierwszych stronek internetowych, w pełni statycznych z wrzuconymi skryptami, jakieś zegarki, kalendarze prosto z internetów. To był rok bodajże 2008. Kiedyś takich repozytoriów oferujących kody do osadzenia było multum. Chyba te czasy już minęły 🙂 Oprócz pisania stronek było coś takiego jak Microsoft Windows Logo. Pisało się proste komendy i rysowało się obrazki na ekranie. Pierwsze zderzenie z programowaniem, taki dzisiejszy Scratch 🙂

Potem w gimnazjum też jakoś powoli wokół tego oscylowało, jednak bardziej zapaliła mnie elektronika. Dużo siedziałem i czytałem na ten temat, wiele nie rozumiałem, ale było fajnie! Początki zawsze są trudne. Zainteresowałem się też programowaniem mikrokontrolerów. Jak każdy chyba zaczyna, język C i kontrolery rodziny AVR.

No i w liceum. Poszedłem na profil z rozszerzoną matematyką, fizyką i informatyką. Wiele wtedy ruszyłem do przodu. Napisałem swojego CMSa w PHP (dzisiaj to bym ten kod zaorał, ale kiedyś jakoś trzeba było zacząć), dalej bawiłem się kontrolerami. W trakcie lekcji pisaliśmy programy w Pascalu. Z tego co się orientuje, teraz już tego nie praktykują, tylko ludzikowie uczą się w C++. Do tego jeszcze napisałem takim mały system do obsługi biblioteki w Delphi. Jeszcze z tym programem byłem w Kaliszu na konkursie też. No było trochę różnych ciekawych zajęć 🙂

Czas na studia. Na pierwszym roku programowanie strukturalne w C++, potem obiektowo. Zacząłem studiować informatykę. Tutaj już za dużo by pisać i się rozdrabniać, jak powyżej.

W międzyczasie gdzieś chodziło mi po głowie, żeby może zacząć coś pisać, robić. Fascynowało mnie, jak ludzie wrzucali swoje filmiki w Jutuby, gdzie tłumaczyli ludziom rzeczy związane z tworzeniem oprogramowania. Sam w końcu z nich czerpałem garściami! No i tak się schodziło, schodziło…

Aż w końcu trafiłem na vlog Maćka Aniserowicza. Chyba 3. odcinek. Mówię wow, ale fajnie by było wziąć w tym udział. A tam, raz kozie śmierć… I miałem w głowie wielkie plany, jak bombowo ruszyć z działalnością blogową, ale natłok zajęć (jak zawsze) sprawił, że w błyskawicznym tempie wykupiłem hosting, domenę, w dwie noce z tutorialami z internetów napisałem swój szablon do WordPressa. No i jedziemy z tematem!

Jak doszło, to sobie i poszło!

Ja nie dam rady, no ja?! No jak nie, jak tak! No i tak dziergałem sobie te wpisy. Sprawiało mi to mega przyjemność. Jedyne co mi się nie podobało już wtedy to było to, że nie miałem planu publikowania tych wpisów. Ani na jaki temat będą te wpisy, ani kiedy będą one opublikowane. Często to było tak, że siadałem, pisałem i od razu publikowałem. Wiem, że to było niefajne i się sam źle z tym czułem. Wiem też, że wpis musi chwilę odleżeć tak, aby potem do niego zajrzeć i świeżym okiem na niego spojrzeć. Umożliwia to wyłapanie błędów, czy dodanie czegoś świeżego.

No i dotrwałem do końca konkursu. I to był dla mnie największy sukces, nic więcej nie oczekiwałem i dokładnie taki cel sobie wyznaczyłem. Dotrwać i pokazać sobie, że mogę.

Po konkursie oddałem się studiom w całości – trzeba było wszystko pozaliczać itd. No i przed samą sesją gala Daj się poznać. Niezwykłe dla mnie przeżycie. Tyle ludzi, którzy wyszli ze swojej strefy komfortu. Każdy starał się dać coś od siebie. Jak pisałem w poprzednim wpisie – to jest nasz skrawek internetu i ja traktuje swój jak kolejny dom. Chcę, żeby był jak najpiękniejszy, jak najlepszy, by każdy mógł tutaj wstąpić i wypić ze mną herbatę oraz porozmawiać na nasze wspólne tematy 🙂 No i ilość prezentacji – powalająca. Siedemnaście prezentacji, w tym 15 prowadzonych przez uczestników konkursu. Szał! Zresztą co tu dużo mówić. Zastanawiałem się i planowałem napisanie kilku słów o każdej z prezentacji, nawet starałem się robić zdjęcia w tym czasie, jednak każdy może obejrzeć te wystąpienia na odpowiedniej playliście na kanale Devstyle.pl. Zapraszam do obejrzenia tych filmów!

No i po co to wszystko?

Hmm… może najlepiej to wypunktować?

  1. Zacząłem się bardziej rozwijać w kierunku informatyki. Coraz bardziej wyklarowuje mi się w głowie wizja przyszłości, to gdzie chce dotrzeć i jak tam dotrzeć.
  2. Zacząłem dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem. Zdarzyło mi się o tym powiedzieć w trakcie gali DSP i tutaj to powtórzę. Ten konkurs pozwolił mi na poznanie siebie na nowo, spojrzenie z nowej, nieznanej mi strony. (I dlatego polecam każdemu wzięcie w nim udziału, żeby spojrzeć na siebie z boku!)
  3. Poznałem nowe ciekawe źródła informacji na różne tematy, produktywności, finansów itp. Coś na co wcześniej nie zwracałem aż tak bardzo uwagi.
  4. Staram się cały czas wdrażać metody pozwalające mi na produktywną pracę. Nabranie nawyków zajmuje trochę czasu, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej 🙂
  5. Projektu nie skończyłem, ale zacząłem. Jak pisałem wcześniej, zmieniły się plany i wszystko na bieżąco będę publikował tutaj na blogu 🙂
  6. Przestawiam swój work-life balance. Nie można cały czas dawać z siebie 200% normy 🙂 Ważne jest, żeby też mieć czas dla siebie 🙂
  7. Nie można być dobrym we wszystkim, jak się jest dobrym we wszystkim, to jest się dobrym w niczym 🙂

Chyba wszystko. Część z tego to oczywistości, ale trochę zajęło, zanim dotarły mi do łepetyny. Co ważne, nie wszystko da się zrobić od razu, jednak cały czas się staram, aby poprawić lub naprawić to, co jest nieprawidłowego w moich nawykach, zachowaniach itd. Pierwszym krokiem do sukcesu jest uświadomienie sobie, że coś może być robione lepiej 🙂

Może wyszło troszkę długo, ale mam nadzieję ciekawie. Jeżeli masz jakieś pytania, to śmiało zapraszam do dyskusji w komentarzach! Proszę kliknij łapkę w górę, udostępnij post. Bardzo dużo to dla mnie znaczy! A tymczasem życzę Ci miłego dnia i do zobaczenia w kolejnym wpisie!

Czytaj również:
« »